Menu Zamknij

Zastygłe chwile – perypetie z fotografią w tle

Z fotografią w tle - Fotografia Słupsk

Historia powtarza się często. Zatacza kolejne kręgi z powracająca modą i najnowszymi wynalazkami. Podobne przejścia miała i fotografia. Ludzie zawsze chcieli zatrzymać czas i utrwalanie chwil zapisanych na różnych nośnikach zawsze było popularne.

Z fotografią w tle

Reminiscencje na temat natury rzeczy

Medium, które zachowywało umykające chwile, zmieniało się wraz z rozwojem możliwości ludzkich technologii. Ryte w skale piktogramy przetrwały najdłużej, jednak odeszły w zapomnienie i dziś robią za ciekawostki archeologiczne.

Nawet słowa ubrane w specjalną formułę mogły imitować obrazy. Nawiązuję tu do japońskiej sztuki pisania migawkowych poematów utrwalających ulotność czasu w strofach mających charakterystyczną budowę.

Do niedawno tak właśnie definiowano fotografię. Jako zatrzymanie wycinka rzeczywistości. Fotografia sprzed lat taka właśnie była. Chwile jak zabalsamowane trwają dziś na papierze.

Nowy kurs i nowe wyzwania

Fotografia reklamowa – co wypadałoby o niej wiedzieć?

Fotografia, zastępując malarstwo, korzystała z przewagi, jaką dawał jej realizm. Choć tak jak sztuka malarska wcześniej została użyta fotografia do promowania. I stała się bardziej uniwersalnym narzędziem w rekach speców od reklamy.

Fotograf za pomocą aparatu zatrzymuje w kadrze obiekty, na które spogląda. Malarstwo wymaga od mistrza interpretacji obiektu. Własnej i subiektywnej oceny. Drzewo malowane przez tuzin artystów na każdym obrazie będzie wyglądać inaczej.

Można powiedzieć, że grono fotografów też sfotografuje obiekt w odmienny dla każdego sposób. Z tą różnica, że jeśli zdjęcia nie zostaną poddane obróbce na etapie postprodukcji, namacalna wręcz realność obiektu będzie identyczna i na tym samym poziomie we wszystkich ujęciach.

Powrót do kolebki wypracowanych nawyków

Fotograf reklamowy postrzegany trochę jak rzemieślnik musi jednak na fali powrotu do malarskich korzeni wykazać się zmysłem artysty. Powrót do malarstwa dzieje się za sprawa obróbki cyfrowej i końcowego etapu nad realizacją dzieła wizualnego.

Fotografia biznesowa to proces i seria działań zapoczątkowanych w chwili przyciśnięcia przycisku, dziś symulującego migawkę. Nad obróbką zarejestrowanego obrazu pracuje wiele osób. Rozległy proces potrzebuje znacznych rozmiarów zespołu.

Zdjęcie droga radiową może zostać przesłane i może w tym czasie okrążyć ziemię kilkukrotnie, a następnie wylądować w zasobach sprzętowych następnego uczestnika procesu. Program do obróbki pozwala w kilka chwil zmienić tyle parametrów prezentacji i tyle szczegółów samego zdjęcia, że odległość przekazu od rzeczywistości rośnie w sposób, w jaki rośnie entropia uniwersum.

Z wszystkich tych sztuczek korzysta fotografia korporacyjna. Cena, jaką płaci za to owa dziedzina, jest niewielka. Śmiem twierdzić, że zyskuje nawet tyle, ile nie dostają inni za większe starania. Jest widać tak dobra, że warto zabiegać o jej względy.

Jak najlepsza partia w mieście.

Zatem trzeba iść do przodu, aby nie zacząć się cofać. Podsumowaniem niech będzie znana sentencja Heraklita o niestałości tego świata – „Panta rhei”.